Państwo Islamskie widziane z Europy – wywiad

ENG_Erdogan_Merkel_278440a

Europa nie wie jednak, jak mierzyć się z problemami multikulturowymi. To już definitywny koniec idei multikulti, który parę lat temu ogłosiła kanclerz Angela Merkel?

Wypowiedź Merkel odbiła się szerokim echem. Nastąpiła po serii podobnych komentarzy, które padły z ust pierwszoligowych polityków brytyjskich. Jednak w krajach takich jak Francja, Wielka Brytania, Niemcy czy Szwecja wielokulturowość nie umarła. Ona po prostu straciła ważność. Kiedyś była elementem polityki integracji imigrantów, którym ze względu na niski kapitał kulturowy trudno było zaistnieć w nowej rzeczywistości. I choć skończyła się jako polityka włączania społeczności imigranckich, nadal trwa jako trwały element krajobrazu społecznego i tym samym miewa się całkiem nieźle.

Jednak nie ma odpowiedzi na najważniejsze pytania. Powstanie Państwa Islamskiego i przyłączenie się do niego wielu europejskich muzułmanów tylko ten kryzys obnaża.

Państwa europejskie bardzo wysoko postawiły poprzeczkę tolerancji religijnej. Przykładem jest tu Wielka Brytania. Dziesięć lat temu prowadziłem badania dotyczące organizacji radykalnych. Byłem zszokowany, że Brytyjczycy tolerują kaznodziejów nienawiści, głoszących bardzo radykalne tezy. Ta polityka zmieniała się po 2005 roku, kiedy brytyjscy dżihadyści niejako uderzyli we własnych współobywateli. Wciąż mamy jednak do czynienia w Wielkiej Brytanii ze znaczną przestrzenią wolności wypowiedzi. I to tylko jeden z problemów, na które będą musiały odpowiedzieć państwa europejskie. W Belgii toczy się właśnie głośny proces, czy nie odebrać obywatelstwa muzułmanom wyjeżdżającym do Syrii, by tam walczyć. Oczywiście, dyskurs medialny jest jednoznaczny: to islamiści. Odpowiedź nie jest jednak taka prosta. Jak określić osoby, które utraciły w Syrii członków rodziny i chcą walczyć z reżimem? Przecież nie muszą walczyć koniecznie w szeregach państwa islamskiego czy innych organizacji muzułmańskich.

Niemcy postawili ostatnio sprawę bardzo jasno: działalność Państwa Islamskiego jest za naszą zachodnią granicą zakazana.

To słuszne działania. Warto jednak zaznaczyć, że nie tylko w stosunku do muzułmanów, ale do każdej grupy religijnej. Ważne jest, by podkreślać uniwersalność prawa, które powstaje, nie stygmatyzować muzułmanów. Nawet jeśli wierzący traktują religię jako element sfery publicznej, nie powinni czuć się diabolizowani w mediach. To jednak bardzo delikatne kwestie, wymagające od polityków przygotowania wielokulturowego, którego nierzadko brakuje rządzącym. Jeśli zakazujemy obywatelom europejskim walki w szeregach pozaeuropejskich formacji zbrojnych, to prawo to powinno dotyczyć wszystkich przypadków, w tym na przykład europejskich Żydów zaciągających się do armii izraelskiej.

Całość wywiadu z dr Konradem Pędziwiatrem dostępna na stronie:

http://www.instytutobywatelski.pl/22159/lupa-instytutu/panstwo-islamskie-widziane-z-europy

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s