Dylematy Turcji wobec Państwa Islamskiego

turkterrorist

Kryzys w Syrii, a zwłaszcza ekspansja Państwa Islamskiego (PI) i naloty koalicji antyterrorystycznej na bazy PI coraz mocniej oddziałują na turecką politykę bezpieczeństwa regionalnego i wewnętrznego. Turcja nie bierze udziału w operacji powietrznej, na początku października sformułowała jednak warunki swojego uczestnictwa w koalicji. Turcja chciałaby rozszerzenia celów koalicji z operacji wymierzonej w Państwo Islamskie na całościowe (tzn. obejmujące reżim Baszara al-Asada jako cel, a opozycję syryjską jako partnera) rozwiązanie kwestii syryjskiej, a w praktyce także perspektywę poważnego wzmocnienia aktywności Turcji na Bliskim Wschodzie. Dotychczasowa bierność Turcji wobec Syrii (walki w Kobane) doprowadziła do ogromnych napięć wewnętrznych (zamieszki i walki z Kurdami). Turcja liczy, że względna nieefektywność operacji przeciw Państwu Islamskiemu w dłuższej perspektywie skłoni Waszyngton do akceptacji przynajmniej części tureckich warunków. Nie wydaje się także prawdopodobne, żeby Ankara miała się ugiąć pod presją Kurdów – pisze Szymon Ananicz, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia.

Od początku polityka Turcji wobec Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu (ISIS, później przemianowanego na Państwo Islamskie) była ambiwalentna: z jednej strony postrzegała dżihadystowską organizację jako potencjalne zagrożenie, z drugiej zaś przyczyniła się do jego ekspansji. Choć brak dowodów na aktywne wsparcie Turcji dla ISIS, nie ulega wątpliwości, że od początku wojny syryjskiej Ankara tolerowała tranzyt bojowników do Syrii przez tureckie terytorium (główny kanał przerzutowy), przymykała oczy na przemyt z Syrii do Turcji (ważne źródło dochodów ISIS) i pozwalała na traktowanie Turcji jako zaplecza do walki w Syrii (np. pozwalając na leczenie bojowników w tureckich szpitalach). Bierność Ankary wynikała z tego, że widziała w ISIS instrument do walki z Asadem oraz osłabiania Kurdów, którzy w północnej Syrii utworzyli autonomię rządzoną przez PYD, lokalną filię PKK (Rojava). Służby miały też trudności w identyfikowaniu potencjalnych bojowników przybywających do Turcji i problemy z ich odróżnieniem od opozycji antyasadowskiej.

ISIS Erdogan Turkije cartoon

W ostatnim roku Turcja zaczęła postrzegać ISIS jako narastające zagrożenie. Organizacja ta wyrosła na silnego, nie dającego się kontrolować, wyjątkowo brutalnego aktora regionalnego, którego cele wykraczają daleko poza walkę z reżimem Asada, zakładają zmianę całego bliskowschodniego układu i są fundamentalnie sprzeczne z interesami Turcji. Obawy wzmocniły się zwłaszcza po uprowadzeniu przez terrorystów zakładników z tureckiego konsulatu w Mosulu w czerwcu tego roku oraz po gwałtownej terytorialnej ekspansji w Iraku i Syrii i proklamowaniu Państwa Islamskiego.

Turcja ma ograniczone możliwości obrony przed PI, które dotąd nie wypowiedziało Turcji wojny, najprawdopodobniej z uwagi na znaczenie, jakie ma dla niego turecka neutralność. Bojownicy i sympatycy PI są licznie obecni w Turcji, głównie na południowym wschodzie, ale też w Stambule i Ankarze; mogą łatwo przedostawać się na terytorium Turcji z Syrii. Wśród bojowników PI jest od kilkuset do kilku tysięcy obywateli Turcji.Wszystko to daje terrorystom szerokie możliwości prowadzenia działań odwetowych w razie przyjęcia przez Ankarę wrogiej polityki.

Całość: http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/13993?t=Dylematy-Turcji-wobec-Panstwa Islamskiego&utm_content=buffer3671b&utm_medium=social&utm_source=facebook.com&utm_campaign=buffer

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s