Salafizm w Niemczech – Nieskomplikowany światopogląd i obietnica raju

sven-lau-who-is-also-known-as-abu-adam

Na zdjęciu  Sven Lau  lub Abu Adam szef tak zwanej „sharia police” w Niemczech

Salafici  w Niemczech od dawna starali się przyciągnąć jak najwięcej zainteresowanych, poprzez rozdawanie ulotek i darmowych kopii Koranu w centrach miast. Do tego starają się dotrzeć do młodych ludzi w szkołach, w miejscach ich spotkań i w internecie. Jak można chronić tych młodych ludzi przed propagandą?

Plac Jedności Niemiec w Offenbach jest podzielony. Z jednej strony placu organizacje kościelne, z drugiej sex shop. W czerwcowe sobotnie popołudnie policyjny kordon dzieli ten plac na pół. Czołowy salaficki działacz Pierre Vogel ogłosił, że tego dnia będzie mieć miejsce otwarte spotkanie podczas jego trasy po Niemczech. Tematem spotkania jest „Szariat barbarzyństwo czy ideał?” Wydarzenie to przyciągnęło 200 zwolenników, 400 protestujących i kilkadziesiąt dziennikarzy.

Sceną przemówienia ma być ciężarówka, jednak Pierre Vogel jest już spóźniony. Zamiast niego na scenie pojawia się jego przyjaciel, konwertyta Abu Adam, znany wcześniej jako Sven Lau (na zdjęciu – od tłumacza). Został on niedawno zwolniony z aresztu gdzie trafił pod podejrzeniem wspierania dżihadystów w Syrii. Zarzuty zostały odsunięte z powodu zbyt małej ilości dowodów.
Lau naucza, że mężczyzna, która otwarcie ma 4 żony, jest bardziej szczery od takiego, który zdradza jedną w tajemnicy. Krzyczy do mikrofonu „Módlcie się, a wasze problemy zostaną rozwiązane, modlitwa odsuwa od was myśli o paleniu trawy i nienoszeniu hidżabu.”
Jego zwolennicy kiwają głowami. Wśród nich jest zaskakująco duża liczba kobiet, stojących na lewo od sceny. Wszystkie z nich noszą chusty, niektóre są zasłonięte od stóp do głów z niewielkim tylko otworem na oczy. Część z nich ma torby z napisem „Islam.ist.in” – grą słowną dotyczącą niemieckiego określenia islamistki i niemieckiego zdania oznaczającego „Islam jest na topie”.
Na prawo stoją mężczyźni, wielu z nich w sportowych ubraniach i z długimi brodami, a nawet kilku konwertytów prezentujących typowo arabskie stroje.

Salafici dążą do teokracji

Salafici to muzułmańscy fundamentaliści, którzy dążą do ustanowienia teokracji, której czołową wartością stojącą ponad niemieckim prawem miałby być szariat. Źródłami ich sądów i odpowiedzią na każde pytanie dotyczące ludzkiej egzystencji jest Koran oraz słowa Proroka Muhammada zawarte w hadisach. Każdy, kto żyje zgodnie z tymi zasadami, zostanie wynagrodzony w Raju, w wszyscy inni pójdą do Piekła.

Służby bezpieczeństwa szacują, że wśród 5 milionów muzułmanów żyjących w Niemczech, jest około 6000 osób zaangażowanych w ruch salaficki. Grupę tę można podzielić na 3 części: purytan zainteresowanych stylem życia, który ma być jedynym słusznym w oczach Boga, drugą, największą część, salafitów politycznych, którzy starają się stworzyć państwo islamskie poprzez namawianie innych do konwersji na Islam ale tylko metodami które wykluczają przemoc, a także dżihadystów, którzy są gotowi stosować przemoc i terror w osiągnięciu tego samego celu. Nie wszyscy salafici są więc radykalnymi ekstremistami gotowymi przyłączyć się do dżihadystów w Syrii, jednak wszyscy, którzy tam wyjechali do walki mieli kontakt z organizacjami salafickimi.

Od kilku miesięcy problem salaficki stał się nie tylko problemem służb bezpieczeństwa ale także nauczycieli, pracowników socjalnych a także rodziców. Spowodowane jest to poszerzeniem działalności aktywistów, którzy teraz rekrutują nowych członków w okolicach szkół i klubów młodzieżowych w Hamburgu, Berlinie, Nadrenii Północnej Westfalii oraz przede wszystkim Frankfurcie. Ich działalność polega na rozdawaniu ulotek i ustawianiu punktów informacyjnych, gdzie można otrzymać darmową kopię Koranu. Niektórzy z nich otwarcie nawołują młodych ludzi do przyłączenia się do dżihadystów w Syrii i mała część z nich odnosi w tym sukcesy. Eksperci szacują, że około 500 młodych mężczyzn opuściło Niemcy by wziąć udział w walkach w Syrii. Około 100 z nich wróciło a 25 zostało zabitych. Część z nich jest w wieku szkolnym.

Młody mężczyzna w wieku około 20 lat przechadza się po placu w Offenbach z szarym wiadrem. Zbiera datki, ale sam nie jest pewien na co – jakąś organizację niosącą pomoc. Dlaczego znalazł się właśnie tu? Mówi, że jest w trakcie robienia praktyk w szkole technicznej. Niedługo kończy je i chce iść na uniwersytet studiować nauki islamskie albo coś w tym stylu. Jego rodzice nie są religijni – jego ojciec jest Turkiem a matka Serbką i religia nie gra żadnej ważnej roli w ich życiu. Tak było również z nim, ale poczucie pustki życiowej narastało w nim z czasem i czuł, że musi ją czymś zapełnić. Tym czymś był Islam.

Dlaczego nie poszedł do meczetu, ale przyłączył się do salafickiej grupy Pierra Vogela, który właśnie wkracza na scenę? Odpowiada, ze nie rozumie nauk imamów z meczetu. Nawet jeśli niektórzy z nich mówią po niemiecku, to, o czym nauczają nie ma nic wspólnego z jego życiem.

Nowe osoby rekrutowane przez salafitów są analfabetami w dziedzinie religii i teologii

Podchodzi do niego mężczyzna w czarnej koszulce. Widać, że próbuje zapuścić brodę. Pyta „Widziałeś, jak ten facet z telewizji pytał nas o to, co myślimy o szariacie? Pokazał gest gdy prawą reką ucina lewą w nadgarstku. Media nie mają pojęcia o co chodzi”. Kiwa głową i dodaje: „Oni, nie ucinają jej w nadgarstku, ale tu.” Pokazuj linie biegnącą przez dłoń powyżej palców.

Co ciągnie młodych ludzi mieszkających w Niemczech w ramiona salafitów? Czy można temu przeszkodzić? Jak rodzice i nauczyciele mogą wpłynąć na dzieci i uczniów by ochronić ich przed radykalizmem?

Claudia Dantschke jest jednym z czołowych niemieckich ekspertów w dziedzinie ekstremizmu i od lat śledzi rozwój ruchu salafickiego. Dantschke jest arabistką i prowadzi centrum doradcze „Hayat” w Berlinie, które stara się pomóc rodzicom dzieci, które interesują się i angażują w islamizm. Państwowe Biuro do Spraw Migracji i Uchodźstwa funduje powstawanie kolejnych tego typu centrów w innych regionach Niemiec.

W tej chwili nie jest łatwo umówić się na spotkanie z Claudią Dantschke. Jej centrum zajmuje się bardzo dużą liczbą zgłoszeń, w samym Berlinie są 63 sprawy oraz 12 przerażonych rodzin, które podejrzewają, iż ich dzieci mogą planować wyjechać do Syrii. Każdego tygodnia pojawia się kolejne 4-5 zgłoszeń od zmartwionych rodziców, większość z nich z realnym problemem.

Kiedy udaje nam się wreszcie spotkać, nasza rozmowa z Claudią Dantschke trwa 2,5 godziny. Mówi prędko, od czasu do czasu robiąc krótkie przerwy na zaciągnięcie się papierosem. Opowiada, że internet jest głównym medium przy rekrutacji młodych ludzi, oraz jak osoby pochodzące z różnych klas społecznych trafiają do grup salafickich. Problem nie dotyczy tylko osób bez wykształcenia albo które nie radzą sobie w szkole, ale także zdolnych uczniów. Problem nie dotyczy tylko dzieci muzułmańskich imigrantów, ale także młodych ludzi pochodzenia niemieckiego. Wiele z nich pochodzi z rodzin mieszanych, gdzie ojciec jest obcokrajowcem z kraju muzułmańskiego, a matka z Niemiec.
Wszyscy jednak mają coś wspólnego: Nie odnaleźli do tej pory swego miejsca, szukają własnej tożsamości i mają niestabilną osobowość. Ich rodzice często są zbyt władczy i nie interesują się potrzebami własnych dzieci. Jest jeszcze jeden bardzo ważny czynnik łączący osoby zrekrutowane przez salafitów: „Są analfabetami w dziedzinie religii i teologii.”. Dotyczy to także konwertytów, „Ramadanowych muzułmanów” i „Bożonarodzeniowych chrześcijan” jak nazywa ich Dantschke. Młodzi ludzie z konserwatywnych i religijnych rodzin rzadko lądują w sidłach salafitów.

Wzmacnianie rodzin jako środek przeciwko ekstremizmowi i przemocy

Fundamentaliści oferują nieskomplikowany światopogląd z jasnym podziałem na dobre i złe a także obietnicę, że ludzie którzy zrobią to, co oni im każą, pójdą do Raju. Przegrani zmieniają się w zwycięzców. Młodzi ludzie wreszcie mają poczucie przynależności.

W dodatku wiele osób, które trafia w to środowisko to nastolatkowie. Ich zainteresowanie salafizmem jest dobrą okazją by zrobić na złość rodzicom i oddzielić się od nich. Sama religia najczęściej nie gra tu aż tak wielkiej roli jak reszta czynników.

Claudia Dantschke opowiada o przypadku dziewczyny z pewnego miasteczka w Zachodnich Niemczech. Ma 14 lat i zakochała się w chłopcu tureckiego pochodzenia, który jest zaangażowany w działalność salaficką. Dziewczyna pragnie gdzieś przynależeć, zwrócić na siebie uwagę i przechodzi na Islam. Jej rodzice zabraniają jej tego. „To nigdy nie działa” – mówi Claudia Dantschke – „Młodzi ludzie stają po stronie swoich przyjaciół i bronią ich; to nie ma nic wspólnego z samym Islamem.”

Dziewczyna zaczyna nosić chustkę, a potem pełen hidżab – luźną szatę zasłaniającą całe jej ciało. Zrywa kontakty ze znajomymi, którzy nie pochwalają jej nowego zachowania. Jej życie rodzinne przeradza się w wielki konflikt, jednak w gronie znajomych jej chłopaka czuje się rozumiana. W nocy nie śpi by odmówić modlitwy na czas, gdy ma wstać do szkoły jest zbyt zmęczona, spędza jak najmniej czasu w domu i najczęściej unika kontaktu z rodziną udając się do meczetu. Im większe są naciski ze strony jej rodziców, tym bardziej ona nie chce ich słuchać. To błędne koło.

W takim momencie Claudia Dantschke stara się pomóc. Prowadzi z rodzicami długie rozmowy, wyjaśnia im dlaczego tak ważnym jest, by byli dobrymi słuchaczami i dopytywali się „Dlaczego to robisz?”. Mówi im, że zakazywanie córce robienia czegoś przynosi wręcz odwrotne skutki, że ważnym jest zachęcanie dziecka do mówienia co myśli na różne tematy, a nie powtarzania utartych formułek, których nauczyli ją salafici. Po dwóch miesiącach matka dzwoni do Dantschke z wiadomością, że udało jej się nawiązać kontakt z córką i znów ze sobą rozmawiają.

Claudia Dantschke mówi, że grupa salaficka jest jak pokój z wieloma oknami na zewnątrz. Okna zamykają się jedno po drugim, jednak okno na rodzinę pozostaje otwarte najdłużej. „Próbujemy nauczyć rodziny jak sprawić, by te okno nigdy nie zostało zamknięte.”

Autor: Anfrid Schenk, qantara.de

Organizacja sekty salafickiej w Polsce: http://islam.info.pl/, http://www.youtube.com/watch?v=X79kmAAMZnE

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s